O autorze
Zawodowo działam w obszarze HR oraz IT, prowadząc Soft Garden Sp. z o.o. oraz Human Garden.

Wcześniej przez kilkanaście lat pracowałem jako menedżer w firmach polskich i międzynarodowych. Jestem absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH). Specjalizacja - Zarządzanie Kapitałem Ludzkim.

Jestem autorem wielu publikacji oraz komentarzy eksperckich z zakresu rekrutacji oraz zarządzania zasobami ludzkimi, między innymi dla Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, Magazynu Rekruter, NaTemat.pl, WP.pl, Magazynu BRIEF.

Od wiosny 2010 roku tworzę na Facebooku jedną z największych i najbardziej aktywnych stron poświęconych szeroko rozumianej tematyce pracy, własnego rozwoju oraz HR - Szukam Fajnej Pracy. Strona wielokrotnie zajmuje 1 miejsce w kategorii HR i rekrutacja w raportach Fanpage Trends. Jestem autorem bloga SzukamFajnejPracy.pl i bardzo popularnego artykułu (ponad milion wyświetleń) zatytułowanego "Atmosfera w pracy"

W rankingu serwisu HASH | FM skupiającego ponad 5 000 wpływowych twórców w Internecie w kategorii "Motywacja i Rozwój" plasuję się na podium.

Link do wybranych publikacji


Prywatnie jestem entuzjastą Formuły 1 oraz biegania.

Profil na Linkedin

Sympatyczni szefowie mogą płacić mniej

http://eofdreams.com/data_images/dreams/smile/smile-02.jpg
Masz wybór. Pracować z mocno upierdliwym i mało sympatycznym szefem za 60 000 zł brutto rocznie, lub z bardzo życzliwym i miłym za 36 000 zł. Którą ofertę pracy wybierasz?

To pytanie zadałem wczoraj Czytelnikom mojej strony na Facebooku.
Post użytkownika Szukam Fajne Pracy.

Większość z ponad stu osób, które wzięły udział w dyskusji wybrało drugą opcję, czyli 40% niższe wynagrodzenie, przy założeniu, że potencjalny szef będzie życzliwy. Argumentując najczęściej, że pieniądze to nie wszystko i zdrowie jest najważniejsze. Są oczywiście zwolennicy pierwszej opcji, skłonni tolerować złe zachowanie szefa czasowo, lub traktując to jako wyzwanie. W tym miejscu jest dobra okazja, żeby przypomnieć tekst, który napisałem rok temu, na temat znaczenia atmosfery w pracy.



Wśród różnych badań, atmosfera w pracy uznawana jest jako jeden z najistotniejszych czynników wpływających na wydajność i lojalność pracowników. Ludzie często rezygnują z dotychczasowego zajęcia przez złą atmosferę, za którą często odpowiedzialni są szefowie na wszystkich szczeblach zarządzania. Niektórym z nich wydaje się wręcz, że podpisując wniosek urlopowy czy płacąc wynagrodzenie za pracę mogą sprawować rządy tyrana.

Wielu osobom, które dostają chociaż odrobinę władzy, bardzo szybko rośnie ego i poczucie własnej wartości. Można to już zauważyć studiując, gdzie największe wymagania co do formy współpracy mają ci wykładowcy, których wiedza i doświadczenie jest relatywnie małe. Podobnie jest później w pracy. Dobry szef potrafi nakrzyczeć, zastraszyć, po prostu opier…ć. Przecież prawie wszyscy potrafią w tym stylu zarządzać. To takie proste.

Prawda jest taka, że zarządzać ludźmi właściwie nie potrafią. Co gorsze nie chcą nauczyć się podstaw zarządzania, a jedyną „wiedzą” niektórych z nich jest jest to, że pracowników należy trzymać „krótko” i z dystansem. Najlepiej niech mówią w rozmowie w cztery oczy „pani/e prezes/ie”, „pani/e dyrektor/ze”, „pani/e kierownik/u”. Przydałoby się także zawsze dodawać tytuł magistra lub doktora. Wszędzie wymagana pieczątka z podpisem, obowiązkowo z dużym zamaszystym bazgrołem...

Pod tym względem brakuje nam bardzo dużo do państw o wysokiej świadomości w zakresie wiedzy HR. Niektórzy menadżerowie nadal pragną płytkiego dowartościowania, codziennego utwierdzania w przekonaniu, że są wybrańcami, jedynymi w swoim rodzaju. Tymczasem gdzie i jaka jest tu wartość dla organizacji? Realnej wartości brak, pojawia się za to frustracja i zniechęcenie, które przekładają się na nadmierną fluktuację pracowników. Pracę pozbawioną „serca”, która siłą rzeczy daje mierne rezultaty.

Wielu menadżerów doskonale już rozumie, że pracownicy to najcenniejsze aktywa firmy. Jednak nadal często słyszę o przypadkach, kiedy ludzie mówią z uzasadnionym żalem o swoich relacjach z obecnym czy byłym szefem.

Nie należy mylić autorytetu ze strachem, szacunku z tytułowaniem, a efektowności zarządzania z efektywnością. Dlatego warto zadać sobie co jakiś czas proste pytanie sprawdzające. Czy chcielibyśmy mieć takiego szefa jakim sami jesteśmy?


Blog autora: SzukamFajnejPracy.pl
Trwa ładowanie komentarzy...